Zastosowanie EFT w anoreksji i bulimii

Na początek historia jakich wiele:
Julia od siedmiu lat cierpi na zaburzenia jedzenia. Przyczyn swojej choroby Julia doszukuje się w domu. Dzieciństwo ciągnie się za mną jak zmora – mówi – ciągle mnie boli i ciągle do niego wracam.

Grube dziecko, grzeczne do bólu
Rodzice Julii: matka choleryczka, ojciec alkoholik, a później ojczym, “dobry chłopiec z syndromem Piotrusia Pana”, zazdrosny o względy matki.
- Nigdy nie wiedziałam, jak matka zareaguje na to, co jej powiem, co zrobię. Mogłam się nie wiem jak starać, i tak znalazł się powód, żeby zrobić mi awanturę, kończącą się laniem.
W rodzinie Julii nie przytulano się i nie mówiono sobie dobrych słów. Jedyną formą wyrażania miłości było jedzenie.
- Matka zabraniała mi jeść, gdy była na mnie zła, i zasypywała smakołykami, gdy chciała okazać mi “miłość”. Rodzina się ode mnie odsuwała, bo na przykład niedokładnie starłam kurze. Wtedy jadłam sama. Ktoś przynosił talerz pod drzwi mojego pokoju. Gdy nie zjadałam, matka traktowała to jak potwarz. Zaczynała się następna awantura i kolejne dni izolacji.
Z dzieciństwa Julia pamięta strach, niepewność, wyrzuty sumienia. Kiedy miała sześć lat i zjadła kanapkę z szynką w Wielki Piątek, myślała, że obraziła Boga już na zawsze.
Miała trzynaście lat, gdy jej ukochany królik wylądował na stole w postaci pasztetu. Przestała jeść mięso. Wegetarianizm był następnym powodem awantur, ale tu Julia nie dała się złamać…
Grube dziecko, w dodatku kujon i grzeczne do bólu, nie ma przyjaciół wśród rówieśników. Chodziłam do szkoły wyczulona na oczekiwania dorosłych. Do tej pory jestem barometrem ludzkich oczekiwań i cierpię męki, gdy nie mogę ich spełnić. Każde z rodziców skarżyło mi się na drugie. Czułam, że to mnie przerasta, ale bardzo chciałam im pomóc. I cała wina za ich nieszczęścia spadała na mnie.

Żeby piersi nie urosły

Julia marzyła o szkole plastycznej. Rodzice woleli technikum. Wywalczyła ogólniak. Nienawidziła szkoły średniej. Dla Julii seks był tabu. Wiedziała, że dzieci nie znajduje się w kapuście. Ale myśl, że ona mogłaby “to” robić, napawała ją odrazą.
- Przestałam być strasznym pulpetem i miałam długie blond włosy, więc chłopcy zaczęli się mną interesować. Kiedy przez dłuższy czas jeden chłopak nie dawał mi spokoju, obcięłam metrowej długości włosy na zapałkę, a chłopak do końca liceum się do mnie nie zbliżył. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że faceci patrzą tylko na opakowanie. Dorastająca Julia marzyła, żeby miesiączki zniknęły na zawsze, a piersi nigdy nie urosły.
- I tak się stało. Nie mam biustu, a gdy przestałam jeść, miesiączki zniknęły prawie na rok. Chciała jak najszybciej skończyć liceum i uciec do klasztoru. Rodzice się nie zgodzili. Zdała na studia. Marzyła o Akademii Sztuk Pięknych, ale w domu kpiono z artystów. Poszła na Międzywydziałowe Studia Humanistyczne.

Mleko – 27 kilokalorii

Gdy miała dwadzieścia lat, dopadła ją pierwsza miłość. Wtedy przestała jeść.
- Ważyłam siedemdziesiąt kilogramów. Miałam wrażenie, że mój chłopak się mnie wstydzi. Liczyłam kalorie. Jedzenie zaczęło mnie przerażać.
Całymi dniami chodziła głodna. Piła tylko litrami kawę, bo ciągle chciało jej się spać, a musiała się uczyć po nocach. Zaczęła biegać. Kupiła sobie worek treningowy i kopała go niemal do omdlenia. W cztery miesiące schudła 30 kilo.
W domu nic nie zauważyli.
- Ubierałam się w workowate ciuchy. Jadłam zazwyczaj osobno, więc z pozbywaniem się jedzenia nie było problemu. Poza tym to zwykle ja gotowałam. Matka była zadowolona, że ją wyręczam.
Była skupiona na niejedzeniu. Nie zauważyła, że traci chłopaka.
- Nie lubiłam, kiedy mnie dotykał. Bałam się, że wyczuje fałdy tłuszczu. Oskarżałam go, że myśli tylko o jednym – żeby mnie macać. Ale naprawdę przerażało mnie chyba, że powie mi wprost, że jestem gruba i wówczas umrę z upokorzenia.
Skończyła I rok studiów, wakacje spędzała w domu.
- Boże, jaka ja byłam wtedy potwornie głodna!
Któregoś dnia usłyszała w radiu o bulimii. Że można jeść i wymiotować. Chudnąć i jeść do woli to, na co ma się ochotę. Pomyślała, że jest zupełnie pozbawiona wyobraźni, skoro sama na to nie wpadła.

Torebka do połykania

W lipcu, po pięciu miesiącach głodzenia, najadła się po raz pierwszy. Z przejedzenia nie mogła oddychać, wyrzuciła to z siebie do sedesu. Wielka ulga. Teraz jedzenie to była niebiańska przyjemność, a wymioty – panaceum na skutki tej niewinnej słabości.
- Wymiotowałam sześć, siedem razy dziennie. Matka stwierdziła, że na pewno się puściłam i jestem w ciąży. Po pewnym czasie wszyscy się przyzwyczaili.
- Kiedy po kilku miesiącach powiedziałam rodzicom o bulimii, bo czułam, że jestem na granicy załamania, uznali, że jak zwykle wyszukuję sobie problemy, żeby pokazać, jaka jestem oryginalna. Wpadłam w depresję.
- Jadłam na potęgę, czasami nawet nie chciało mi się wymiotować. Przytyłam dwadzieścia kilogramów. Wróciła mi miesiączka. Poszłam do psychiatry, bo w domu powiedzieli, że jak ze sobą czegoś nie zrobię, to mnie wyrzucą, nie będą trzymać pasożyta.
Lekarz dał jej psychotropy. Wzięła raz i nie mogła się ruszyć. Dostała paraliżu mięśni, który trwał dwie doby. Wyrzuciła lekarstwa.
Wyniosła się z domu. Miała stypendium, dawała korepetycje, sprzątała po domach. A wieczorami jadła.
Trzy bochenki chleba z masłem lub olejem. Garnek ziemniaków z kefirem. Litry kisielu. Potem ubikacja, wyrzuty sumienia, ale i błogie uczucie odprężenia.
- Każdy dzień wyglądał tak samo. Budziłam się przerażona, bo mi się śniło, że zjadłam potężną ilość kalorii i nie zwymiotowałam. Budziłam się ze wzdętym brzuchem i gnałam do WC po środkach przeczyszczających, które łykałam co wieczór. Całymi dniami nie jadłam nic, by po powrocie do domu najadać się do upadłego. Czasami jadłam do trzeciej w nocy, później nad sedesem. Zaczęły mi się robić odciski na rękach i rany w gardle.
Gardło przyzwyczaiło się do drażnienia palcami i nie reagowało, nawet gdy pakowała tam całą dłoń.
- Wynalazłam rewelacyjny patent: połykanie foliowej torebki. Torebka głęboko drażniła przełyk i wtedy mogłam zwrócić.

Waga psychoterapeutyczna

Julia skończyła studia, poszła do pracy. Zarabiała nieźle, zdołała kupić małe mieszkanie pod Warszawą. I kiedy miała dwadzieścia sześć lat, poznała Pawła. Swoją drugą miłość. Od poznania Pawła Julia próbowała leczyć bulimię.
Wiele razy traciłam nadzieję na wyleczenie. Próbowałam jeszcze raz tylko dzięki energii Pawła i tylko dla niego. Ja dla siebie nie jestem żadną motywacją. Przeszłam przez dziesiątki gabinetów. Mam dość opowiadania po raz setny mojego dzieciństwa.
- Chodziłam na spotkania Anonimowych Żarłoków. Ale oni są nawiedzeni, ciągle proszą Boga o wsparcie. Zwiałam z potwornym niesmakiem. Kosztowało mnie to miesiąc zażerania się samymi słodyczami.
- Cierpiałam na choroby osiemdziesięciolatków – chroniczne wzdęcia, zaparcia, kolkę jelitową. Wypadały mi włosy, łamały się paznokcie, psuły zęby. Okazało się, że mam kamicę nerkową. Internista podejrzewał również chorą tarczycę i polecił mi endokrynologa w Szpitalu Bielańskim, ponoć też najlepszego specjalistę w Polsce od leczenia bulimii. Szłam na tę wizytę z ogromną nadzieją, że wynagrodzę Pawłowi lata życia z wrakiem.
- Wizyta była piorunująca. Pani doktor zrobiła mi wykład, że bulimicy marnotrawią jedzenie i pieniądze podatników, którzy płacą za leczenie ich fanaberii. Zaleciła mi terapię wstrząsową: żebym się wyrzygała, a potem zjadła swoje rzygowiny. Wysłuchałam, przytaknęłam. Czułam się winna. Czułam, że ona ma rację. Ale nie mogłam opanować chęci jedzenia i nie mogłam opanować lęku przed przytyciem. Poszłam do niej jeszcze dwa razy. Traktowała mnie jak podczłowieka. A ja i bez tego czułam się jak totalne NIC.

Co to za ciało?

Zaczęła pić. Nie nagle – w pewnym momencie zauważyła, że od dłuższego czasu pije. Czasem więcej, zwykle mniej, ale dzień w dzień. Alkohol ją uspokajał, kiedy wyrzucała sobie, że jest rozpuszczonym dzieciakiem. Kiedy wytykała sobie brak kobiecości i to, że rani Pawła, mimo że jest jedyną osobą, która daje jej to, czego zawsze pragnęła: bezwarunkową miłość.
- Nie potrafię się obchodzić z miłością, nie nauczyłam się brać czegokolwiek od innych. Pawłowi wyrzucam, że jest ze mną tylko dla mojego ciała, a przecież tego ciała prawie w ogóle nie pozwalam mu dotykać. Zresztą, co to za ciało? Bardziej chłopca niż kobiety, z rozstępami i wzdętym brzuchem.
Julia jest piękną kobietą, z płaskim brzuchem i zalotnie błyskającymi oczami.

Zaczęła pić więcej, gdy zauważyła, że alkohol pozwala jej rozluźnić się na tyle, by “być dostępną seksualnie”. Po roku okazało się, że bez alkoholu nie potrafi wytrzymać nawet dnia, bo dopada ją przerażenie: że jest wrakiem.
Teraz Julia ma dwadzieścia osiem lat. Jest bulimiczką i alkoholiczką. Mówi, że nie ma siły już szukać pomocy. Jeżeli się jeszcze zmobilizuje, to tylko dla Pawła, ale nie zniesie następnego zawodu w leczeniu. Mówi też, że gdyby miała dość odwagi, to by ze sobą skończyła. Czasami płacze, ale szybko się zbiera, bo użalanie się nad sobą ją brzydzi.

Wnioski:
Historia nieco długa, ale za to bardzo treściwa, bo opowiada o wielu aspektach anoreksji i bulimii.
Wniosek podstawowy jaki mi się nasuwa jest następujący: przyczyną anoreksji jest całkowity brak miłości rodziców do siebie samych i do siebie nawzajem, a co za tym idzie do swoich dzieci. Dzieci z kolei nie znające miłości nie potrafią kochać samych siebie, co w konsekwencji prowadzi do problemów z samoakceptacją i problemów w relacjach z innymi.
„Julia przestała jeść kiedy „dopadła” ja pierwsza miłość. Miała wrażenie, że jej chłopak się jej wstydzi bo jest gruba”. W domu Julii nie okazywano miłości i Julia kompletnie nie umiała odnaleźć się w nieznanej dla niej sytuacji. Brak miłości w domu spowodował również brak miłości do samej siebie, a znęcanie się nad swoim ciałem mogło być karą za to że ktoś się nią interesuje. Czuła być może że nie zasługuje na miłość. Nie umiała rozwiązać konfliktów w domu, nie miała wpływu na decyzje, a więc jej poczucie wartości było niskie. Do zaniżonej samooceny przyczyniły się również wizyty u lekarzy i próby terapii (masakra). Łatwo też zauważyć tu kolejny aspekt mający wpływ na dalsze życie. To kontrola, a raczej jej brak. Ten brak wpływu na sytuację w domu skutkuje chęcią kontroli swojego życia i obawą o jej utracenie w późniejszym czasie. Waga, to nareszcie coś nad czym Julia ma pełną władzę i pełną kontrolę. Julia gromadzi w sobie całą masę emocji, (strach, złość, bezradność, ale także radość) a nauczona w dzieciństwie, że emocje to jedzenie, Julia zajada wszystkie emocje jakie ma w sobie. Jednocześnie Julia nie chce przytyć, stąd pomysł na bulimię. Niemożność poradzenia sobie z całą sytuacją przyczynił się do alkoholizmu.
Z tego co przeczytałem do tej pory, oraz z rozmów jakie przeprowadziłem wynika, że bardzo często problemem jest brak ojca w rodzinie, lub jego wycofanie. Często jest to osoba nieobecna w domu, lub nie przyjmująca tego co się w domu dzieje. Częstą przyczyną jest też małe zainteresowanie ze strony matki, która zaczyna się interesować nowym facetem, co powoduje chęć zwrócenia na siebie uwagi. Często też występuję brak akceptacji dzieci ze strony rodziców, „Po prostu pewnego dnia zrozumiałam że skoro nikt mnie nie akceptuje to będę sama siebie akceptować. Tak zaczęłam odchudzanie”.
Kolejną przyczyną mogą być ambicje rodziców „Zaślepieni egoistyczną miłością nie zastanawialiśmy się nad tym, co ona czuje. A ona pogubiła się gdzieś wśród naszych chorych ambicji, wymagań i pragnień”
Ta dziewczyna z kolei czuła się w życiu bardzo samotna: „Żyliśmy razem, ale ja tak naprawdę nie miałam ani ojca, ani matki. Mamie nie wystarczały czwórki, często porównywała mnie do dzieci swoich koleżanek. Musiałam być od nich lepsza, musiałam być najlepsza – dla niej! Chciałam być idealną córką, a potem tak jakoś ten perfekcjonizm i dążenie do ideału pojawiły się w całym moim życiu. Miałam być idealną córką, kobietą, kochanką, przyjaciółką, uczennicą… Kiedy, więc zaczęłam się odchudzać, to zrobiłam to najlepiej, jak umiałam (planowałam, że zrzucę 5 kg, a schudłam 25 kg). Ważyłam 32 kg i chciałam umrzeć, bo nie dawałam sobie sama już z tym wszystkim rady. Mama mówiła: „córeczko, jesteś silna, musisz sobie poradzić”, a mnie od razu mdliło od tych słów. Kocham ją i chcę, żeby była ze mnie dumna, ale dzisiaj uczę się żyć dla samej siebie…”
Tu widać, że matka skupiła uwagę na sobie i swoich pragnieniach i marzeniach o córce i o tym czego być może nie udało się jej w życiu osiągnąć.
Wtórnym, ale równie ważnym elementem, który dość często przewija się w opowieściach anorektyczek jest współzawodnictwo. Kiedy któraś koleżanka w gronie zaczyna się odchudzać, to pociąga za sobą inne, które często chcą osiągnąć jeszcze lepsze efekty.
Przyszło mi do głowy że taki sam mechanizm działa często wśród mężczyzn uprawiających sporty siłowe. Kierunek jest tylko inny, chodzi bowiem o rozbudowę masy mięśniowej i zawsze jest za mało, zawsze jest ktoś kto ma więcej cm w bicepsie, ale to nie temat tej pracy.

Jak do anoreksji ma się EFT ?

Przyglądając się procedurze EFT łatwo jest zauważyć, że niezależnie od tego nad jakim problemem się pracuje opiera się ona na akceptacji obecnej sytuacji, oraz na wpajaniu sobie miłości do samego siebie. Zaakceptowanie stanu obecnego uwalnia od napięcia związanego z brakiem kontroli, z potrzebą jej utrzymania, uwalnia też od presji w dążeniu do swoich celów i od oporu stawianego wszystkiemu i wszystkim, którzy stają tym celom na drodze. Miłość, no cóż, problem większości ludzi polega na tym że szukają jej wszędzie tylko nie u siebie i stąd większość problemów. W „ustawieniu” powtarza się, że pomimo że ma się dany problem, to i tak kocha się siebie najbardziej na świecie. Brzmi to może dziwnie, ale tylko na początku. Przekonywanie siebie samego o miłości do siebie leczy wszystkie choroby i problemy w życiu.
Anoreksja bulimia to zagadnienie wielowątkowe i wymaga dużego zaangażowania. Do rozpoznania problemu stosuje się zdania testujące, będące potem gotowymi tematami do pracy. Poniżej znajduje się 35 przykładów takich zdań, ułożonych na podstawie opowieści Julii. Bardzo często są to fragmenty wypowiedzi. Zdania te są odpowiedzią na pytanie: co teraz czujesz, albo co myślisz o sobie i o anoreksji. Można przerabiać każde zdanie które przychodzi do głowy na ten temat, warto jednak pamiętać o kwestiach samoakceptacji i potrzebie kontroli, lub jej braku. Potem opukuje się wszystko co dzieje się w trakcie sesji, a więc: inne emocje, myśli, które przychodzą do głowy i odczucia z ciała.
Przykładowe ustawienie:
Pomimo że, muszę kontrolować moją wagę, to szczerze i głęboko kocham i akceptuję siebie. Na początku może być problem z powtórzeniem zdania o akceptacji i miłości, można wówczas użyć: wybieram spokój, wybieram wolność, akceptuję to że nie akceptuję siebie, itp.
35 zdań testujących

1. jestem brzydka i tłusta
2. mam rozstępy i duży brzuch
3. mama zabraniała mi jeść gdy była na mnie zła
4. nie potrafię spełniać oczekiwań dorosłych
5. jestem wyczulona na oczekiwania dorosłych
6. sex napawa mnie odrazą
7. nie akceptuję mojego ciała
8. nie chcę być kobietą
9. rodzice nie liczą się z moim zdaniem
10. nie mam wpływu na moje życie
11. mój chłopak się mnie wstydzi
12. jedzenie mnie przeraża
13. boję się że mój chłopak powie mi że jestem gruba
14. boję się że mój chłopak wyczuje moje fałdy tłuszczu
15. nie mam kontroli nad moim życiem
16. boję się utraty kontroli nad moim życiem
17. muszę kontrolować moją wagę
18. wolę w nocy jeść niż się kochać
19. nie jestem dla siebie nic warta
20. nikt nie potrafi mi pomóc
21. czuję się jak totalne „nic”
22. czuję, że jestem nikim
23. jestem wrakiem
24. muszę pić żeby czuć się lepiej
25. nie mam siły szukać pomocy
26. jak nie zjem to mama się obrazi
27. jeśli coś zrobię źle, będę jadła sama
28. rodzice nie pozwolili mi decydować o moim życiu
29. muszę być niedostępna
30. nie mam silnej woli
31. jak bym się nie starała zawsze będzie źle
32. rodzice mnie nigdy nie przytulali
33. rodzice nie zwracali na mnie uwagi
34. żaden chłopak nie chciałby takiej brzydkiej i tłustej dziewczyny
35. muszę być jeszcze chudsza

zdania testujące wg kryteriów diagnostycznych ICD 10

1. Czuję silną potrzebę przejadania się
2. Wieczorem objadam się do upadłego
3. Ciągle myślę o jedzeniu
4. Jem do 3 w nocy i nie mogę się powstrzymać
5. Wymiotuję 6 razy dziennie
6. muszę wymiotować żeby nie przytyć
7. po wymiotowaniu czuję błogie uczucie odprężenia
8. Co wieczór łykam środki przeczyszczające
9. boję się przytyć
10. Całymi dniami nic nie jem, aby w nocy najeść się do upadłego
11. Moje ciało jest brzydkie
12. Jestem gruba
13. nie mogę opanować lęku przed przytyciem
14. Jestem bulimiczką
15. mam wzdęty brzuch i jestem brzydka
16. muszę kontrolować moją wagę
17. jestem zła na siebie bo mam grube uda

Na podstawie tych zdań układamy ustawienia: Pomimo, że „nie mogę opanować lęku przed przytyciem”, to wybieram spokój i miłość.
Powtarzamy je kilka razy i wykonujemy rundę z punktami powtarzając przy każdym punkcie: „nie mogę opanować lęku przed przytyciem”
Kiedy zdania te nie będą już budziły silnego oporu, będą przychodziły z łatwością lub w emocjach pojawi się jakiś spokój, lub rozluźnienie, można się pokusić o rundy pozytywne, które wykonuje się zaraz po rundach negatywnych (początkowych). Jeśli powtórzenie zdania „jestem szczęśliwa w moim ciele” przychodzi z dużym oporem, albo w ogóle nie przechodzi przez gardło, należy wrócić do rund negatywnych. Poniżej kilka przykładów na rundy pozytywne:

rundy pozytywne

1. nie akceptuję mojego ciała, jestem tłusta i brzydka
- uwalniam teraz wszystkie myśli związane z moim ciałem
- uwalniam wszystkie emocje związane z moim ciałem
- uwalniam teraz wszystkie przekonania jakie mam na mój temat
- otwieram się na spokój w emocjach, kiedy myślę o sobie
- otwieram się na wolność od wszelkich przekonań na temat mojego wyglądu
- wybieram wolność od wszelkich emocji związanych z moim wyglądem
- otwieram się na taką możliwość, aby zaakceptować siebie i swoje ciało takim jakie ono jest
- otwieram, się na możliwość, że polubię siebie taką jaką jestem
- jestem spokojna kiedy myślę o sobie
- jestem bezpieczna kiedy myślę o sobie
- czuję się dobrze ze sobą

2. nie mam wpływu na moje życie, nie mam kontroli nad moim życiem
- nawet jeśli do tej pory nie miałam kontroli nad moim życiem, to teraz postanawiam to zmienić
- całkowicie i trwale uwalniam to przekonanie
- otwieram się na wolność od tego przekonania, że nie mam wpływu na moje życie
- rezygnuję z przekonania że nie mam kontroli nad moim życiem
-
- wybaczam moim rodzicom, że nie pozwalali mi decydować o moim życiu
- wybaczam sobie i wszystkim, którzy przyczynili się do tego że straciłam kontrolę nad moim życiem
- moi rodzice chcieli dla mnie jak najlepiej, więc wybaczam im wszystko co mi zrobili
- od teraz wybieram wolność i sama decyduję o sobie
- decydowanie o sobie jest dla mnie bezpieczne
- cieszę się że odzyskałam kontrolę nad moim życiem
- jestem wolna i szczęśliwa bo sama decyduję o sobie

3. boję się przytyć
- uwalniam ten strach przed przytyciem
- całkowicie i bezpiecznie uwalniam się od strachu przed przytyciem
- wybaczam sobie i wszystkim, którzy przyczynili się do tego bałam się przytyć
- otwieram się na wolność od wszelkich lęków związanych z moją wagą
- wierzę, że moje ciało spokojnie poradzi sobie z jedzeniem które zjem
- wierzę, że jedzenie daje mi siłę, energię do życia i zdrowie
- otwieram się na spokój w emocjach i myślach, kiedy myślę o mojej wadze
- od teraz z radością i łatwością myślę o moim ciele i mojej wadze
- jestem wolna od natrętnych myśli o tym że przytyję
- uwalniam się od silnej kontroli mojej wagi
- i nie oznacza to że przytyję
- to nie prawda że przytyję jak przestanę się bać o moją wagę
- mogę pozostać zdrowa i szczęśliwa bez tej kontroli
- mam wybór, mogę coś zmienić w moim życiu, ale nie muszę
- wybieram wolność
- nie jestem już niewolnikiem mojej wagi
- jestem spokojna o siebie
- cieszę się wolnością

4. rodzice nie zwracają na mnie uwagi, ignorują mnie, nie liczę się dla nich
- uwalniam wszystkie emocje związane z tym że rodzice mnie ignorowali
- uwalniam całą złość i cały smutek związany z tym że nie zwracali na mnie uwagi
- moich rodziców też pewnie nikt nie kochał, więc i oni nie umieją okazywać mi uczuć
- wybaczam moim rodzicom, bo na pewno chcieli dla mnie jak najlepiej, ale nie umieli się mną odpowiednio zająć
- nikt ich nie nauczył jak wychować swoje dziecko
- nikt ich nie nauczył jak kochać mnie i siebie nawzajem
- wybaczam wszystko sobie i moim rodzicom
- wysyłam miłość moim rodzicom, bo ja wiem że miłość to czego im najbardziej brak
- kocham i akceptuję siebie
- wypełniam się miłością i akceptacją
- jestem szczęśliwa

5. jestem zła bo mam grube uda
- całkowicie i bezpiecznie uwalniam tą złość
- uwalniam tą złość na moje grube uda
- otwieram się na możliwość, że zaakceptuje moje uda takimi jakie teraz są
- pozwalam sobie na to, żeby moje uda były takie jak teraz
- jestem już wolna od złości na moje uda
- czuję się dobrze z moimi udami
- akceptuje moje uda
- dobrze mi z moimi udami
- jest mi dobrze bez tej złości
- cieszę się że jestem już wolna od tej złości

6. muszę się objadać a potem wymiotuję 6 razy dziennie
- uwalniam się od potrzeby objadania i wymiotowania
- całkowicie i bezpiecznie uwalniam się od potrzeby objadania się
- bezpiecznie i całkowicie uwalniam się od potrzeby wymiotów
- otwieram się na inne możliwości kontroli mojej wagi
- wybieram wolność od objadania się
- wybieram powrót do równowagi w jedzeniu
- z pewnością jest wiele innych sposobów żeby kontrolować wagę
- uwalniam zatem potrzebę wymiotów
- jestem wolna od ciągłego myślenia o jedzeniu
- wybieram spokój w myślach i emocjach
- przywracam spokój i równowagę w moim ciele
- jestem w pełni odpowiedzialna za moje ciało i dobrze się z tym czuje
- z miłością wybaczam sobie, że tak traktowałam swoje ciało
- wybaczam sobie, że straciłam nad nim kontrolę
- ale teraz odzyskuję ją,
- od teraz w pełni, bezpiecznie i z radością panuję nad moim ciałem
- jestem szczęśliwa w moim ciele
- jestem bezpieczna z moim ciałem

7. myślę, że mój chłopak się mnie wstydzi
- całkowicie i bezpiecznie uwalniam to przekonanie i ten wstyd.
- całkowicie uwalniam wszystkie źródła tych przekonań jakie tylko one są
- uwalniam wszystkie emocje związane z tymi przekonaniami
- nawet jeśli miałam jakieś powody przypuszczać że mój chłopak się mnie wstydzi to teraz uwalniam te powody
- wierzę, że mój chłopak nie ma powodów żeby się mnie wstydzić
- jeśli jest ze mną do tej pory, to zapewne akceptuje mnie taką jaka jestem
- wierzę że podobam się mojemu chłopakowi, gdyby było inaczej, pewnie by mnie zostawił
- cieszę się że mój chłopak jest nadal ze mną
- jestem z nim bezpieczna i spokojna
- jestem szczęśliwa że mój chłopak jest przy mnie
- wiem że mogę na niego liczyć
- jestem z nim szczęśliwa

8. czuję, że jestem nikim
- uwalniam to uczucie, że jestem nikim
- uwalniam całkowicie i bezpiecznie to poczucie że jestem nikim.
- uwalniam wszystkie emocje związane z tym przekonaniem
- uwalniam wszystkie przyczyny takiego myślenia
- nawet jeśli miałam powody żeby tak myśleć, to teraz bezpiecznie uwalniam je wszystkie
- wybaczam sobie że tak źle o sobie myślałam
- wybaczam moim rodzicom i wszystkim innym, którzy przyczynili się do tego że czuję się nikim
- jestem lojalna wobec moich rodziców, że uwalniam się od tego uczucia
- otwieram się na możliwość, żeby zaakceptować siebie taką jaka jestem
- pozwalam sobie na zmianę myślenia na mój temat
- na taką jak ja też jest miejsce na tym świecie.
- jestem bezpieczna z tymi zmianami
- akceptuję siebie
- lubię siebie

9. jedzenie mnie przeraża
- uwalniam to przerażenie całkowicie i bezpiecznie
- uwalniam wszystkie uczucia związane z jedzeniem
- uwalniam się od wszystkich przyczyn, które wzbudziły we mnie to przerażenie
- otwieram się na bezpieczne dla mnie zmiany związane z jedzeniem.
- otwieram się na to, że jedzenie może już nie być dla mnie straszne
- otwieram się na możliwość bezpiecznego dla mnie spożywania posiłków
- wierzę, że moje ciało poradzi sobie z tym co zjem i pozostanę przy mojej wadze.
- jedzenie daje mi zdrowie i siłę
- jedzenie jest dla mnie bezpieczne
- jedzenie jest smaczne

10. muszę być jeszcze chudsza
- całkowicie i bezpiecznie uwalniam ten przymus.
- uwalniam wszystkie emocje związane z tym przekonaniem
- uwalniam wszystkie przyczyny tego przymusu bycia chudą
- otwieram się na możliwość zaakceptowania siebie takiej jaka jestem
- pozwalam sobie pozostać taką jak jestem teraz
- pozwalam sobie pokochać siebie
- obdarowuję miłością samą siebie
- wybaczam rodzicom, że nie dali mi miłości w takiej ilości jaką potrzebowałam
- teraz kocham siebie i wybaczam sobie wszystko
- wypełniam miłością moje ciało
- kocham i akceptuję siebie
- pozwalam sobie zobaczyć, że już jestem szczupła.

Praca powstała na podstawie materiałów zdobytych w sieci (blogi, artykuły fora internetowe), rozmów z psychologami i osobami, które miały styk z anoreksją i bulimią, lub chorowały i chorują dalej. Historię Julii zaczerpnąłem z serwisu gazeta.pl z artykułu Majki Samer.

Będę wdzięczny za wszelkie komentarze i uwagi do tej pracy.
Robert Artur Stępień

Wszelkie prawa zastrzeżone Š2008

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.